CENTRUM ARTYSTYCZNE ELJAZZ                                                           PROGRAM    TEAM    EVENTS      MENU      GALERIA      KONTAKT    

   

   21.05.2017 - BERNARD MASELI "MaBaSo Trio"

 

  • 17.00 - WARSZTATY MUZYCZNE - wstęp wolny, zgłoszenia: eljazz.bydgoszcz@gmail.com

  • 19.00 -  KONCERT  - bilety  w cenie 25 zl do nabycia w Eljazz Club po godz. 16.00

 

                      

  • ZADANIE JEST FINANSOWANE PRZY WSPARCIU WOJEWÓDZTWA KUJAWSKO-POMORSKIEGO 

        

  • ZADANIE JEST FINANSOWANE PRZY WSPARCIU URZĄDU MIASTA BYDGOSZCZY               

 

  • Bernard Maseli-el.vibes (Mallet Kat)

  • Michał Barański-el.bass

  • Daniel “Dano” Soltis  (Słowacja)-drums, percussion

Zdjęcia z koncertu: Kinga Eliasz

       

„Mabaso” to najnowszy projekt naszego najlepszego od dwóch dekad wibrafonisty elektrycznego-Bernarda Maseli. Tworzą go kontrabasista oraz basista elektryczny Michał Barański oraz najlepszy słowacki perkusista, obecnie mieszkający w Pradze –Dano Soltis.

Zbierając doświadczenia w zespole Walk Away,Music Painters,The Globetrotters czy wreszcie od trzech lat jako członek kwartetu amerykańskiego gitarzysty Deana Browna, Bernard postanowił stworzyć trio które będzie realizowało jego autorską wizję elektrycznego jazzu.On sam mówi "od zawsze uważałem że fusion nie musi być realizowane według zamkniętego schematu "wolno-szybko,cicho-głośno" ,że może również wykorzystywać wszystkie zdobycze współczesnego akustycznego jazzu". Takie właśnie jest MaBaSo gdzie od strony konstrukcyjnej, aranżacyjnej i brzmieniowej muzycy wykorzystują charakterystyczne elementy elektrycznego "fusion" z mocnymi wpływami muzyki R&B,soul czy funky lecz już w warstwie harmoniczno-melodycznej i w sposobie rozgrywania partii solowych  mamy do czynienia z myśleniem wywodzącym się w linii prostej z akustycznego jazzu. W 2013 roku zespół nagrywa pierwszą płytę która jest zapisem koncertu w katowickim klubie "Old Timers Garage pod tytułem "Sunshine of your love".Płyta cieszy się ogromnym powodzeniem czego wyrazem są towarzyszące jej od samego początku znakomite recenzje: "Panie i Panowie! Płyta Sunshine Of Your Love miażdży! Nie słyszałem ich dotąd na żywo, jestem sceptykiem,jeśli chodzi o płyty live, a tej płyty słuchałem przez kilka dni z rzędu! Fusion najczystszej wody: harmonie, melodyjność, improwizacje, brzmienia,time, lekkość, energia, humor!"

Jerzy Szczerbakow JazzPress 07.2014/23 - " W tej muzyce raczej można odnaleźć młodzieńczą, niczym nieskażoną energię, która wciąż sprawia , że nie brakuje im entuzjazmu, tak bardzo potrzebnego nie tylko do tworzenia, ale nam wszystkim do życia."

Piotr Bielawski blog/natemat.pl - "Od lat z muzyki lidera, niezależnie od składu zespołu emanuje niezwykła pozytywna energia. Rejestracja koncertu uchwyciła wiele z tej pogody ducha, takich płyt nie powstaje w Polsce wiele. Dlatego właśnie warto poświęcić chwilę na album „Sunshine Of Your Love”. Ja swoją kopię zabieram do samochodu na wakacje."

Rafał Garszczyński  radiojazz.fm - Ponieważ trio jest typowo koncertową formacją toteż ich koncerty wywołują ogromny entuzjazm publiczności a zachętą do spotkania z zespołem niech będą słowa Piotra Iwickiego z recenzji dla miesięcznika Jazz Forum: "Gdy całość przechodzi w klimaty osadzone w basenie Karaibów.jesteśmy pewni-Maseli,Barański i Soltis to koncertowe zwierzęta"    

BERNARD MASELI -el.vibes - Karierę rozpoczął w 1985r. wraz z zespołem „WALK AWAY” na festiwalu „Jazz nad Odrą” we Wrocławiu, gdzie zdobył główną nagrodę solistyczną, a zespół pierwsze miejsce w swojej kategorii. Wraz z zespołem „WALK AWAY” nagrał dziesięć płyt długogrających i brał udział we wszystkich największych festiwalach jazzowych w kraju i za granicą (czterokrotnie festiwal „Jazz Jamboree” w Warszawie, „Jak-Jazz” w Indonezji, wielkie trasy koncertowe wraz z Urszulą Dudziak, wspólna trasa koncertowa z legendarnym trębaczem Milesem Davisem jako tzw. support).
W latach 1985-87 współpracował z zespołem „YOUNG POWER”, z którym nagrał dwie płyty. W 1992 roku wraz z pianistą Zbigniewem Jakubkiem zakłada duet pod nazwą „BACK IN” (dwie płyty). Od 1995 roku rozpoczyna trwająca do dziś współpracę ze znakomitym basistą Krzysztofem Ścierańskim (początkowo jako trio „MUSIC PAINTERS” wraz z perkusjonalistą Jose Torresem, ostatnio jako duet „Big 2″). Od kilku lat zajmuje się również produkcją muzyczną. Jako producent zaistniał płytami „Tylko Chopin” dla Lory Szafran,płytą „Melodies” Anny Serafińskiej,płytą „Colors” zespołu Colors oraz wszystkimi albumami formacji „THE GLOBETROTTERS” . Od 20 lat zajmuje pierwsze miejsce w kategorii wibrafon, w ankiecie „Jazz Top” miesięcznika „Jazz Forum” oraz wysokie miejsca jako kompozytor i aranżer. Również od 20 lat jest wykładowcą na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, Katowickiej Akademii Muzycznej.
W 1999 roku wraz z saksofonistą Jerzym Główczewskim i wokalistą Kubą Badachem, utworzył pierwszy swój projekt autorski pod nazwą „The Globetrotters”. Zespół w krótkim czasie zdobył dużą popularność wśród fanów, czego wyrazem są cztery płyty oraz blisko 500! zagranych koncertów i współpraca z gwiazdą instrumentów perkusyjnych Nippy Noya (Indonezja).Od 2006r wraz z Krzysztofem Ścierańskim,Markiem Raduli oraz Paulem Vertico jest członkiem formacji „COLORS”.W 2004 roku nawiązuje współpracę z wyśmienitym kompozytorem Zbigniewem Preisnerem który w 2007 roku zaprasza go do nagrania płyty”Silence, Night And Dreams”.Płyta została nagrana w gwiazdorskiej obsadzie m.in.Teresa Salgueiro-voc,Lars Danielsson-bass,John Parricelli-guit.Trasa promująca ten album obejmowała tak prestiżowe sceny jak amfiteatr Herodes Atticus on the Acropolis w Atenach gdzie w 2007 w obecności ponad 4 tys.słuchaczy odbyła się światowa premiera albumu.W 2009 roku rozpoczyna również swój nowatorski solowy projekt pod nazwa „DIARY” w którym w maksymalnym stopniu eksploruje możliwości współczesnej elektroniki.W 2011 roku jako jeden z nielicznych polskich muzyków jazzowych otrzymuje zaproszenie do współpracy z amerykańskim kwartetem pod wodzą gitarzysty Deana Browna (Dean Brown,Marvin „Smitty” Smith,Hadrien Feraud,Bernard Maseli) i odbywa entuzjastycznie przyjęte tournee oraz nagrywa płytę Browna „Unfinshed Business”.
Bernard Maseli współpracował między innymi z takimi muzykami jak: Urszula Dudziak, Michał Urbaniak, Mino Cinelu, Nippy Noya, Bill Bruford, Dean Brown, Mike Stern, Frank Gambale, David Fiuczyński, Eric Marienthal, Bob Malac ,Bill Evans, Matthew Garrison,Manou Gallo,Paco Sery, Dave Samuels,Victor Mendoza,Marvin „Smitty” Smith,Hadrien Feraud, Ewa Bem, Lora Szafran,Anna Maria Jopek,Grzegorz Skawinski, Mieczysław Szcześniak i wielu innych. Jest autorem wielu kompozycji i aranżacji (również produkcje radiowe) i nagrał ponad siedemdziesiąt płyt.

MICHAŁ BARAŃSKI -el.bass - Urodzony w 1984 roku w rodzinie z muzycznymi tradycjami. Już w wieku pięciu lat rozpoczął swoją przygodę z muzyką, początkowo ucząc się gry na fortepianie, a następnie rozwijając swoje muzyczne zdolności w grze na wiolonczeli. W trakcie swej edukacji muzycznej w szkole równolegle w wieku 12 lat zainteresował się muzyką rozrywkową i jazzową. Rozpoczął naukę gry na gitarze basowej, aby już wkrótce grać w lokalnych zespołach w jego rodzinnych Żorach.  Już jako trzynastolatek został zauważony na warsztatach jazzowych przez amerykańskiego klarnecistę Brada Terry. Wraz z pianistą Mateuszem Kołakowskim i perkusistą Tomaszem Torresem wszedł w skład kwartetu Terry'ego, wielokrotnie koncertując w USA i zdobywając szlify u źródeł jazzu. Koncertował w słynnym klubie Knitting Factory w Nowym Jorku, Jazz Bakery w Los Angeles, Berklee Performance Center w Bostonie, Vail Jazz Festival w stanie Colorado, Portland Jazz Festival w stanie Maine.  Niedługo potem rozpoczął naukę kontrabasu klasycznego w klasie mgr Bogusława Pstrasia zdobywając wyróżnienia i nagrody na przesłuchaniach i konkursach klasycznych szkół muzycznych drugiego stopnia w tym m.in. trzecią nagrodę na Ogólnopolskich przesłuchaniach klas wiolonczeli i kontrabasu w Elblągu.  Swoją edukację muzyczną kontynuował na Wydziale Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach w klasie prof. Jacka Niedzieli. W czasie studiów założył wraz z pianistą Pawłem Kaczmarczykiem formację K/B/D trio z którą zdobył wiele nagród na festiwalach i konkursach jazzowych m.in nagroda Grand Prix na 40 Festiwalu Jazz nad Odrą we Wrocławiu, Aniołek Jazzowy na Bielskiej Zadymce Jazzowej w 2005 roku. Otrzymał również nagrodę indywidualną „Swingujący Kruk” na III Hot Jazz Spring w Częstochowie. Bardzo szybko, gdyż już w trakcie studiów rozpoczął współpracę jako sideman z wieloma wybitnymi artystami polskiej i światowej sceny takimi jak: Bennie Maupin, Nigel Kennedy, Dan Tepfer, Atma Anur, Tomasz Stańko, Zbigniew Namysłowski, Marcin Wasilewski, Michał Urbaniak, Aga Zaryan, Janusz Muniak, Urszula Dudziak, Kuba Badach, Ewa Bem, Mieczysław Szcześniak, Dorota Miśkiewicz, Anna Serafińska, Jose Torres, David Doruzka, Carmen Moreno, Grzech Piotrowski, Piotr Baron, Mate.O, zespoły Afromental, New LifeM., TGD i wiele innych.Jest laureatem dwóch nagród Akademii Fonograficznej „Fryderyk” za udział w albumie „Umiera Piękno” Agi Zaryan w kategorii muzyka poetycka oraz za album „Assymetry” Zbigniewa Namysłowskiego w kategorii najlepszy album-muzyka jazzowa. W 2008 roku został wybrany przez czytelników Jazz Forum najlepszym kontrabasistą rok

DANIEL"Dano" SOLTIS -drums - Born on June 3rd 1982 in Kosice, Slovakia. He is one of the mostly sought after drummers on the Czech and European scene, because of his energetic, flexible yet sensitive style. He has lived in Prague since 1999. Here he attended the Jazz Conservatory of J. Ježek and studied under the direction of legendary professor Vladimír Žižka and later in the Higher Specialist School focusing on Jazz. In 2010 he was awarded a Bachelor. degree at the prestigious Jazz Academy in Katowice, Poland where he currently attends a Masters course. He is a founding member of the leading and highly respected jazz band, Vertigo (formarly Vertigo Quintet), which he also manages. The band has received several awards: 2005 - ''Zlaty Andel'' (Czech equivalent Grammy Awards) for the album Vertigo Quintet (debut album), 2008 - Nomination for the award ''Zlaty Andel'' for the album Vertigo Quintet a Dorota Barová, 2012 - ''Tais Awards 2011'' - independant internet award for the album Vertigo - Metamorphosis., 2012 - Nomination for the award ''Zlaty Andel'' for the album Vertigo - Metamorphosis (awards to be made in March 2012) In 2010 he became a member of leading pop-rock band IMT Smile with whom he regularly performs at music festivals and has recorded highly awarded albums. He is also a member of the music ensemble Maseli on The Road with frontman Bernard Maseli a respected vibes player. He is also a founding member of a unique trio based on open improvization - Projekt Z (Petr Zelenka-guitar, Marcel Barta-sax) with whom he performs around Europe. In 2011 he endorsed (a company player) of the prestigious cymbal company, Sabian and of a leading producer of drum sticks, Balbex. Balbex has lounched Daniel´s own edition of drum sticks - Danodrum which were developed in cooperation with him.

 

 

JazzPRESS, lipiec 2014 |23 - Jerzy Szczerbakow - A „MaBaSo” to nazwa zespołu utworzona z pierwszych sylab nazwisk członków tria Bernarda Maselego.Skład trio jest naprawdę zacny –oprócz lidera są w nim jeszcze Michał Barański i Daniel Soltis. Co gra Benek, niby wszyscy wiemy– ten muzyk zapisał całkiem spory kawał polskiego fusion (Walk Away,Globbetrotters, Maseli/Ścierański,dziesiątki gościnnych nagrań u innych wykonawców), a teraz zapisuje wraz z zespołem Deana Browna kawałek fusion amerykańskiego na światowym poziomie.Jego nieprawdopodobny życiowy optymizm, pogoda ducha i poczucie humoru słyszalne jest w każdym dźwięku, jaki Maseli wydobywa ze swojego tajemniczego instrumentu.Jest oczywiście niedoścignionym wirtuozem Mallet Kat (jak i akustycznego wibrafonu) i muzykiem obdarowanym niezwykłą plastyczno-muzyczną wyobraźnią.Dzięki temu z powodzeniem radzi sobie także z koncertami solo. MaBaSo to zapis koncertu trio,a płyty koncertowe – poza nielicznymi wyjątkami – to taka trochę droga na skróty, czy pójście na łatwiznę.Nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania,LIVE to trochę jak Greatest Hits czy płyta ze standardami – trzeba mieć naprawdę dużo do przekazania,żeby zapis koncertu (a klubowego to już w ogóle) był interesujący dla kogoś poza tymi, którzy na tym koncercie byli. Panie i Panowie! Płyta Sunshine Of Your Love miażdży! Nie słyszałem ich dotąd na żywo, jestem sceptykiem,jeśli chodzi o płyty live, a tej płyty słuchałem przez kilka dni z rzędu! Fusion najczystszej wody: harmonie, melodyjność, improwizacje, brzmienia,time, lekkość, energia, humor! Maseli jest świetnym liderem, z jednej strony jest autorem całości materiału (z wyjątkiem tytułowego „Sunshine Of Your Love”, lecz o tym za chwilę), ale zostawia kolegom przestrzeń do pokazania „siebie”. Tu na oddzielne peany zasługuje Michał Barański. Żeby się nie rozpisywać za długo – dynamit w palcach i brzmieniu, melodyjność, nieprawdopodobna wirtuozeria – absolutnie światowa sytuacja! Jaco niewątpliwie się uśmiecha, siedząc na chmurce i słysząc jego grę... A wspomniany utwór Creamów to wytrych. Prosty bluesik oparty na nośnym riffie, czyli tak zwany „samograj”– zgodnie z zasadą Mamonia – zawsze się podoba.Czyli jakby znów trochę pójście na łatwiznę? Nic z tych rzeczy! MaBaSo definiuje od nowa ten utwór,a ten utwór niejako definiuje kierunek muzyczno-graficzny zespołu. Bo nie sposób nie wspomnieć o oddającej ducha nagrania okładce płyty stworzonej przez coraz mocniej kojarzonej z jazzem znakomitej projektantki Agnieszki Sobczyńskiej.Płytę z czystym sumieniem serdecznie na wakacje zalecam!   Gdybym miał wybrać płytę na lato: MaBaSo - Sunshine Of Your Love.

PIOTR BIELAWSKI - Pamiętam, jak Bernard Maseli zapowiadał kilka miesięcy temu, że wreszcie wyda swoją płytę. Właściwie obiecał, że dłużej nie będzie zwlekał, przyznając mi rację, że powinien ją nagrać dawno temu. I oto pojawia się album - nagrany przez zespół, któremu nadał nazwę MaBaSo - dokładnie w momencie, gdy zaczynałem się zastanawiać, jaką nową muzykę mógłbym polecić na tegoroczne lato. Najpierw pojawiają się oklaski, z pięknie zaznaczoną przestrzenią Teatru "Old Timer Garage" w Katowicach, aby po chwili wszystko zamilkło, dając nam czas na znalezienie wolnego miejsca. Proszę mi wierzyć, że naprawdę można się poczuć lekko spóźnionym, przeczuwając, że koncert się właśnie rozpoczyna. Powiem więcej, efekt jest na tyle sugestywny, że czujemy wręcz wyrzuty sumienia, jakbyśmy rzeczywiście przeszkadzali, przeciskając się między rzędami, choć nie słyszymy jakichkolwiek narzekań. W konsekwencji, zanim po przesłuchaniu płyty dojdziemy do wniosku: szkoda, że nas tam naprawdę nie było; w ułamku sekundy otwiera się przed nami perspektywa, dzięki której zaczynamy rozumieć, dlaczego w ogóle tak bardzo kochamy koncerty. Siadamy, słysząc pierwsze dźwięki Ma-Ba-So. Grają: Bernard Maseli, Michał Barański i Daniel "Dano" Soltis. Ale miało być o tym, że płyta "Sunshine Of Your Love" znakomicie pasuje na lato.  Ok, uzasadnię swoją tezę w kilku punktach. Po pierwsze, tytuł oraz okładka, stylistycznie przypominająca płyty The Cream, J.Hendrixa, czy wielu innych artystów, nagrywających w okresie "dzieci kwiatów". Wszysycy, którzy pamiętają tamte czasy, wiedzą dokładnie, o co mi chodzi. Innych odsyłam do poczytania o hipisach, dla których wolność i miłość to były wartości, mające zmienić ten świat na lepszy, w którym nie będzie więcej agresji, ani tym bardziej wojen.  Płyta MaBaSo "Sunshine Of Your Love" jest rzeczywiście pewnego rodzaju sentymentalną podróżą. Chciałbym jednak zauważyć, że niekoniecznie odwołuje się bezpośrednio do tamtych ideologii. W tej muzyce raczej można odnaleźć młodzieńczą, niczym nieskażoną energię, która wciąż sprawia , że nie brakuje im entuzjazmu, tak bardzo potrzebnego nie tylko do tworzenia, ale nam wszystkim do życia. To również powrót do dźwięków, które przynosiły prawdziwy powiew wolności i wpłynęły na wielu, którzy chcieli grać wtedy muzykę. Jak się zdaje, "Sunshine Of Your Love" stanowi dla Bernarda Maselego punkt wyjścia do napisania pozostałych kompozycji na ten album. Jednak, proszę się wsłuchać w treść tych utworów, a także zwrócić uwagę na ich strukturę, a potem odpowiedzieć sobie na pytanie, jak wiele młodzieńczego myślenia o muzyce stanowi dla nich prawdziwą podstawę. A ponieważ można odnaleźć mnóstwo inspiracji w tym graniu, wynikających zarówno z jazzu, jak również innych gatunków muzycznych, pozwolę sobie stwierdzić, że otwartość, czyli swoistego rodzaju wolność, miała zasadnicze znaczenie w tym przypadku.  Po drugie, nawiązując do formy tej muzyki, mamy do czynienia z radosnym, a co za tym idzie bardzo kolorowym i melodyjnym graniem. Jak za starych, dobrych, hipisowskich czasów, do których nawiązuje muzyka Bernarda Maselego.  Czy to oznacza, że nie ma w tym nic nowoczesnego? Między słowami zaznaczyłem już znaczenie upływającego czasu. W przypadku artysty można go mierzyć ilością zebranych doświadczeń, które powinny wpływać na kształt jego dzieła. I tak się dzieje na płycie zespołu MaBaSo. Wydobycie wspomnianej energii, będącej dla każdego muzyka czymś pierwotnym, głęboko zakorzenionym, nie byłoby możliwe w tak perfekcyjnej formie bez wielu elementów. A na to potrzeba wielu lat pracy, aby odnaleźć wszystkie części tej układanki, z której tworzy się własną osobowość muzyczną. Wspomniałem o wydłużonych oklaskach, rozpoczynających płytę "Sunshine Of Your Love", znakomicie wprowadzających w atmosferę koncertu. Dalej jest równie sugestywnie w trakcie ich grania. Maseli, Barański i Soltis wyraziście nakreślają przestrzeń, w której z łatwością potrafimy się odnaleźć. Na dodatek, nagle ze zdziwieniem zauważamy, że znamy ją przecież doskonale. 
Tak się dzieje za sprawą pewnego rodzaju zabiegu, polegającego na określeniu formy, ale pozostawieniu swobody dla naszej wyobraźni. 
Za pomocą sugestii, której ulegamy, zostają przeniesione do teraźniejszości wszystkie nasze wspomnienia, a potem po prostu nas bawią swoimi melodiami, przypominając, jak to bywało kiedyś, gdy zaczynaliśmy przygodę z muzyką. Tak, chodzi o radość tworzenia - powtórzę, bo to niezmiernie istotny aspekt w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, dlaczego to doskonała płyta na lato. 
Jest w tej muzyce naprawdę wiele zabawy. Muszę przy tym zaznaczyć, że tyle samo fantastycznych improwizacji, zagranych na najwyższym poziomie, by nie było, że latem trzeba grać najprościej, jak się tylko potrafi. Proszę mi wierzyć, nie pozostaje nic innego, jak na nowo włączyć płytę, gdy wybrzmią końcowe oklaski, i znowu się bawić … Aha, Ma-Ba-So "Sunshine Of Your Love" to pod każdym względem również znakomita płyta dla prawdziwych snobów, którzy lubią mieć dobre tytuły na swojej półce. Jakby co, mogą sięgnąć po ten album bez obawy, że odstraszą swoich gości zbyt trudną muzyką, albo rozczarują zbyt prostym graniem. 

 Sunshine Of Your Love – MaBaSo (Maseli - Barański – Soltis) - 07 lipiec 2014 - Rafał Garszczyński - No i mamy nasze polskie Power Trio. Co prawda zamiast gitary jest rodzaj elektronicznego wibrafonu, co sprawia, że po podłączeniu gitarowych przystawek brzmienie może przypominać jak żywo gitarę, ale to ciągle klasyczny rockowy skład. Muzycy dla odmiany, ze zdecydowanie jazzowym rodowodem prezentują z koncertową energią autorski repertuar Bernarda Maselego, uzupełniając go o określający właśnie rockowe korzenie „Sunshine Of Your Love” jednego z pierwszych europejskich zespołów określanych właśnie mianem Power Trio. Dla młodszego pokolenia wyjaśnię – to z poprzedniego wieku – Cream, taki zespół był kiedyś… Starszych za zajmowanie czasu tłumaczeniem oczywistości przepraszam… Wielokrotnie doświadczyłem jednak w rozmowach ze słuchaczami, którzy coraz częściej są nieco ode mnie młodsi, że czasem rzeczy, które wydają się nam oczywiste, takimi wcale nie są. Ten rockowy standard, to jednak raczej klasyczny koncertowy bis podsumowujący udany koncert, choć muszę przyznać, że akurat ten bis jest według mnie najmniej udanym fragmentem całego albumu. Być może jednak w mojej głowie ten utwór nie może istnieć bez gitary. Z takimi klasykami trudno się zmierzyć. Zostawmy jednak na chwile Cream i zajmijmy się tym, co zespół ma do powiedzenia od siebie. Nie zawsze trzeba mieć jakieś wyjątkowo odkrywcze pomysły, żeby sporządzić interesującą muzykę. Tak jest właśnie w tym przypadku. Teoretycznie to wszystko już było i to nawet dość dawno. Na płycie usłyszycie stare dobre Walk Away sprzed ponad 20 lat. Usłyszycie brzmienia elektronicznego instrumentu Bernarda Maselego, na którym gra od wielu lat. Niby ciągle tak samo i czasem wydaje mi się, że ciągle to samo. Czy w tym jest coś złego? Czy wieje nudą? To zależy. Jeśli komuś się podoba takie nieco starodawne elektroniczne granie, to będzie zachwycony. Jeśli ktoś nie lubił takich brzmień 20 lat temu, nie polubi i teraz. Mnie się akurat taka przewidywalność podoba i do najnowszego albumu tria Bernarda Maselego, Michała Barańskiego i Dano Soltisa będę z pewnością wracał. Warto również zauważyć, że pozostali muzycy zespołu też potrafią zagrać dobre solo, w szczególności, biorąc pod uwagę fakt, że w głowach większości słuchaczy będą musieli wygrać wirtualną walkę z takimi osobowościami, z którymi nieodparcie kojarzy mi się brzmienie KATa, jak Krzysztof Ścierański, Marek Surzyn, Krzysztof Zawadzki, czy Paweł Mąciwoda Jastrzębski. W muzyce Bernarda Maselego zawsze odnajdziecie ciekawe rytmy, nietypowe brzmienia i dobrze napisane melodie. Może nie odnajdziecie na tej płycie jakiejś szczególnie przebojowej melodii, którą będziecie podśpiewywać następnego dnia rano, jednak z pewnością wycieczka na koncert zespołu będzie wyśmienitym muzycznym przeżyciem. Od lat z muzyki lidera, niezależnie od składu zespołu emanuje niezwykła pozytywna energia. Rejestracja koncertu uchwyciła wiele z tej pogody ducha, takich płyt nie powstaje w Polsce wiele. Dlatego właśnie warto poświęcić chwilę na album „Sunshine Of Your Love”. Ja swoją kopię zabieram do samochodu na wakacje.